logo cyfrowa gospodarka na granatowym tle

Dyrektywa platformowa coraz bliżej. Jak ją wdrożyć bez szkód dla gospodarki

Dyrektywa platformowa coraz bliżej. Jak ją wdrożyć bez szkód dla gospodarki
Dyrektywa platformowa coraz bliżej. Jak ją wdrożyć bez szkód dla gospodarkiMateriały prasowe
dzisiaj, 14:59
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Do 2 grudnia Polska ma czas na wdrożenie regulacji unijnej dyrektywy platformowej (2024/2831). Dotyczy ona sytuacji osób wykonujących pracę za pośrednictwem platform cyfrowych. Firma Wolt zwraca uwagę, że ważne jest wyważone podejście do nowych regulacji.

Aplikacja Wolt umożliwia konsumentom zamówienie i dostawę jedzenia z restauracji oraz zakupów. Podczas śniadania prasowego w Warszawie, Veronika Bush, Head of Public Policy, Central Region w Wolt, omówiła kwestię połączenia wymogów unijnej dyrektywy z zachowaniem elastyczności, stanowiącej kluczowy element dla tego rodzaju zarobkowania.

Veronika Bush, Head of Public Policy, Central Region w Wolt
Veronika Bush, Head of Public Policy, Central Region w Wolt

Pierwszym krajem, który wprowadził nowe przepisy, była Słowacja.– Przykład Słowacji pokazuje, że przepisy o pracy platformowej można wdrożyć w sposób wyważony – w dialogu z partnerami społecznymi, z realną ochroną i bez narzucania jednego modelu wszystkim. W Polsce kluczowe będzie odróżnienie faktycznego podporządkowania firmie od niezależnej współpracy. Inaczej wygląda sytuacja osoby wykonującej bieżące polecenia w narzuconych godzinach, a inaczej kogoś, kto sam decyduje, kiedy przyjąć zlecenie i z iloma platformami współpracować. Przepisy powinny skutecznie przeciwdziałać pozornemu samozatrudnieniu, a jednocześnie zachować dostęp do dodatkowego zarobku dla studentów, rodziców i osób mających inne zajęcie – podkreśla Veronika Bush.

Dyrektywa wdrożona bez dodatkowych wymogów

Słowacki parlament 23 września 2026 roku uchwalił ustawę, która zakończyła proces implementacji dyrektywy. Akt określa m.in. większą przejrzystość systemów algorytmicznych wykorzystywanych do zarządzania pracą i bardziej przejrzyste zasady ustalania właściwego statusu zatrudnienia. Ustawodawca nie wprowadza dodatkowych wymogów, które znacząco wykraczałyby poza zakres dyrektywy. Słowackie przepisy pozwalają na zachowanie elastyczności. Powiązane jest to z jedną z określonych w unijnym akcie zasad, zakładającej, że o statusie zatrudnienia powinny przesądzać rzeczywiste warunki wykonywania pracy, np. samodzielne ustalanie godzin wykonywania zadań, przyjmowanie lub odrzucanie zleceń czy świadczenie usług na rzecz innych platform. Ustawa realizuje w ten sposób podstawowe założenie dyrektywy, czyli poprawę warunków zatrudnienia dla osób wykonujących pracę za pośrednictwem platform cyfrowych, bez nakładania nadmiernych obciążeń na przedsiębiorstwa. Uzasadnienie aktu zawiera odniesienie do orzeczenia TSUE w sprawie firmy kurierskiej Yodel, która dotyczyła okoliczności wpływających na kwalifikację jako pracownika.

Freelance Movement, największa ogólnoeuropejska organizacja, działająca na rzecz freelanserów i osób pracujących niezależnie, również na platformach cyfrowych, wydała komunikat, omawiający słowacką ustawę. Podkreśliła w nim m.in. istotę dialogu rządu, związków zawodowych i biznesu, który towarzyszył wprowadzeniu przepisów.

Projekt przepisów i uprawnienia PIP

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przygotowało projekt realizujący założenia unijnej dyrektywy. Zakłada on, że jeśli osoba pracująca przez platformę cyfrową wskaże okoliczności „kierowania” i „kontroli”, to zachodzi domniemanie, że jest ona pracownikiem. Ciężar dowodu spoczywać ma na platformie lub pośredniku, którzy będą musieli udowodnić, że nie jest to zgodne ze stanem rzeczywistym. Rozszerzone uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy, wprowadzone w Polsce, mogą oznaczać zmianę kwalifikacji niezależnie od woli samej osoby.

W swoim stanowisku firma Wolt określa, iż ocena istnienia stosunku pracy powinna być oparta na obiektywnych, konkretnych kryteriach. Podkreśla również konieczność zabezpieczenia osób pracujących w sposób niezależny oraz sprawnej ścieżki odwołania i kontroli sądowej. Celem tych propozycji jest ograniczenie niepewności po stronie wykonawców, przedsiębiorstw i organów nadzorczych.

Badanie pokazują preferencje Polaków

Badanie Ipsos, przeprowadzone w ramach projektu realizowanego w 25 krajach europejskich, wskazuje, że aż 76 proc. ankietowanych Polaków ocenia elastyczną pracę platformową pozytywnie, negatywną opinię wyraziło jedynie 3 proc. Według 83 proc. badanych, osoby pracujące poprzez platformy powinny same decydować o poświęconym na pracę czasie i wysiłku. Elastyczność jest preferowana ponad ściślejszymi przepisami przez 59 proc. pytanych osób, 10 proc. opowiedziało się za bardziej rygorystycznymi rozwiązaniami. Dla większości praca platformowa stanowi rozwiązanie współistniejące z tradycyjnym rynkiem pracy (39 proc.) lub uzupełnienie go i wypełnienie luki (47 proc.), natomiast niewiele osób (7 proc.) postrzega ją jako zagrożenie dla rynku pracy. Badani dostrzegają, że dzięki takiej formie zatrudnienia, wiele osób uzyskuje możliwość zarobkowania. Grupami, które były najczęściej wskazywane w tym kontekście są: studenci (76 proc. badanych), starsi pracownicy poszukujący dodatkowego dochodu (68 proc.) oraz rodzice (75 proc.).

Skutki gospodarcze nowego prawa

Jednocześnie raport PPG (Pragmatic Policy Group) z 2025 roku przedstawia możliwe skutki sytuacji, w której kurierzy partnerscy zostaliby uznani odgórnie za pracowników. Ceny świadczonych usług mogłyby wzrosnąć o 9-12 proc., a równocześnie popyt na nie spadłby o 5-14 proc. W skali roku obniżyłoby to przychody sprzedawców o 184-534 mln zł. Według raportu, w Polsce składa się ponad milion zamówień tygodniowo, co generuje dla sklepów i restauracji ponad 3,8 mld zł przychodów. W takim scenariuszu możliwości zarobkowe zmniejszyłyby się o 75-78 proc.

Według badania Copenhagen Economics, przywołanego w raporcie PPG, co najmniej 8 na 10 kurierów partnerskich w Polsce preferuje współpracę o charakterze niezależnym ponad inne formy zarobkowania. Aż 76 proc. z nich rozważyłoby zakończenie świadczenia dostaw, gdyby utracili oni możliwość elastycznego wyboru godzin, zadań, pojazdów i tras. Z badania wynika, że 71 proc. zatrudnionych łączy dostawy z innej pracą czy studiami (Wolt podaje, iż przeciętny czas realizowania dostaw wynosi ok. 9 godzin tygodniowo). Dla 56 proc. kurierów dostawy są sposobem na uniknięcie bezrobocia, a 66 proc. byłoby zmuszone do ograniczenia swoich kosztów utrzymania, gdyby stracili możliwość tej formy zarobkowania. Kurierzy szacują, że bez możliwości dowożenia, ich zarobki spadłyby średnio o ok. 20 proc.

Wolt współpracuje z restauracjami oraz partnerami detalicznymi i kurierskimi w 27 krajach w ponad 500 miastach. Firma z siedzibą w Helsinkach została założona w 2014 r. W 2022 r. zapadła decyzja o fuzji z amerykańską spółką Door Dash. Obecnie firma zatrudnia ponad 11 tys. osób i jest kierowana przez współzałożyciela oraz CEO Miki Kuusi.

AP

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

logo cyfrowa gospodarka na granatowym tle

STRATEGIA AI 2030

AI W ŚWIECIE TWÓRCÓW

CZŁOWIEK W ERZE AI

FINANSE W ERZE AI

REGULACJE CYFROWEGO RYNKU