Zwiń

Nie masz konta? Zarejestruj się

Branża cyfrowa: Sztuczną inteligencją powinien się zająć jeden urząd. Tylko który?

Elżbieta Rutkowska
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
AI, sztuczna inteligencja, komputer
ShutterStock

Firmy zrzeszone w Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) nie uzgodniły wspólnego stanowiska w kwestii, czy organem nadzoru rynku ds. sztucznej inteligencji powinien zostać nowy, czy też już istniejący urząd.

To jedno z pytań zadanych przez Ministerstwo Cyfryzacji w prekonsultacjach założeń wdrożenia unijnego rozporządzenia – Akt o sztucznej inteligencji (dalej: AI Act). Organ nadzoru będzie pojedynczym punktem kontaktowym do celów tej regulacji. Ma m.in. rozpatrywać wnioski o zezwolenie na wprowadzenie do obrotu lub oddanie do użytku systemów AI wysokiego ryzyka, przyjmować zgłoszenia o poważnych incydentach związanych z tą technologią oraz rozpatrywać skargi składane przez osoby poddane działaniom systemów AI.

PIIT uważa, że stworzenie do tych celów nowego urzędu byłoby wskazane, gdyby dysponował on „odpowiednim zapleczem kadrowym oraz finansowym, a także miał precyzyjnie określone kompetencje”. Izba stwierdza jednak, że kluczowym kryterium jest „czas niezbędny na zapewnienie operacyjności nowego organu” – szczególnie wobec dynamicznego rozwoju zastosowań AI. Z tego punktu widzenia lepszym rozwiązaniem byłoby powierzenie funkcji organu nadzoru już istniejącej instytucji. Będzie to też sprzyjało „optymalizacji wydatków publicznych”.

Pozostało 58% treści

Ten artykuł przeczytasz w ramach płatnego dostępu

Nie masz konta? Zarejestruj się